piątek, 7 kwietnia 2017

5 sposobów na piękne włosy

7efcabe89a

Regularne szczotkowanie

Najlepsza jest szczotka z naturalnym włosiem – można ją kupić za ok. 15 zł. Idealnie wymasuje skórę głowy, rozczesze włosy, nada im połysku. Pamiętajcie, żeby szczotkować suche włosy, ponieważ mokre są bardziej podatne na uszkodzenia.

Zielona glinka

Kiedy zauważę, że coś niedobrego dzieje się z moimi włosami, że wypadają, stosuję miksturę na bazie zielonej glinki. Kupuję sypką glinkę, do której dodaję letnią wodę. Po umyciu włosów emulsję delikatnie wcieram w skórę i włosy na całej długości. Głowę owijam folią i ręcznikiem. Po 30 minutach spłukuję glinkę – po 6 tygodniach efekty powinny być zauważalne – zabieg wykonuję raz w tygodniu.

Miód

Podgrzewam 125 ml mleka – potem rozpuszczam w nim łyżeczkę miodu. Nakładam na wilgotne włosy. Po 20 minutach spłukuję wodą. To niezawodny sposób na łamliwe i rozdwajające się końcówki.

Olejki

Zazwyczaj wybieram kokosowy olej – możecie użyć też lnianego, czy oliwy z oliwek. Nacieram kosmyki 2-4 łyżkami. Owijam głowę i pozostawiam tak na godzinę. Potem dokładnie zmywam – przez 2 miesiące wykonuję zabieg 2 razy w tygodniu, potem raz w miesiącu. Pamiętajcie, że zbyt częste olejowanie włosów może mieć odmienny skutek.

Płukanka

W przypadku matowych i splątanych włosów polecam przyrządzić płukankę z 2 łyżek octu jabłkowego i litra letniej, przegotowanej wody. Spłucz nią włosy. Nie należy stosować jej częściej niż raz w tygodniu.

czwartek, 16 marca 2017

Pilaten Black Mask - Recenzja

IMG_2043

Hej!
Ostatnio skusiłam się na Pilaten Black Mask, czyli słynną Czarną maskę peel off. W ostatnim czasie stała się absolutnym hitem w internecie. Jednak czy zasłużenie? Opinie są różne – jedni twierdzą, że wysusza skórę i ściąganie jej nie należy do przyjemności, drudzy mówią, że jest świetna. A jakie jest moje stanowisko, czy mogę ten kosmetyk Wam polecić? Przekonajmy się. :)
Maseczka ma przede wszystkim oczyszczać twarz, zmniejszać pory oraz pozbyć się niedoskonałości. Czarną, gęstą konsystencje nakładamy według własnych potrzeb, pamiętając o ominięciu okolic ust i oczu. Rozprowadzam ją na całej twarzy, ale można zrobić to tylko w miejscach, które potrzebują oczyszczenia.
Przed aplikacją kosmetyku powinniśmy rozszerzyć pory – można to zrobić za pomocą ciepłego kompresu. Black Mask trzymamy na twarzy przez około 20 minut, aż do całkowitego zaschnięcia. Potem ostatni, ale trudny krok – czyli ściąganie maski. Spotkałam się z wieloma opiniami, że jest to bardzo bolesna czynność – jednak moim zdaniem nie jest to takie straszne – owszem jest pewien dyskomfort, ale zdecydowanie da się wytrzymać. Myślę, że to zależy od każdego indywidualnie – czy mamy wrażliwą skórę i jaka jest nasza odporność.
IMG_2026
Producent zapewnia, że Pilaten Black Mask od razu zwęża pory, usuwa wągry i zapobiega niedoskonałością. Czy aby na pewno efekty są widoczne od razu, i jak oceniam działanie maski? Według mnie jest świetna! Ba! Już wiem, że będę ją używała co tydzień. Bo trzeba pamiętać, aby nie aplikować jej częściej niż 2 razy w tygodniu.
Było warto przetestować i wydać pieniądze na ten produkt. Jeżeli jeszcze nie próbowałyście, to z czystym sumieniem mogę Wam polecić! Oczywiście, możecie poczuć pewien dyskomfort przy ściąganiu, ale według mnie, to nie jest powód, by rezygnować z maseczki :)
IMG_2032
Na allegro kupicie tę maseczkę za około 25 zł – ja upolowałam ją na jednej z drogerii internetowych na promocji.
Używałyście tego produktu? Jak wrażenia?

Olejek Le Petit Marseillais - RECENZJA

IMG_2003

Cudowny orientalny zapach, jak wszystkie produkty z tej linii.
Ten olejek jest rzeczywiście „suchy”, czyli dość szybko się wchłania, nie pozostawia lepiącej się warstwy.
Jedyny minut to, że działa tylko na skórę zaraz po umyciu. Jeśli zastosujemy na suchą skórę, tylko ją nabłyszczy, bez zmiękczenia.
IMG_2007
Ten  kosmetyk stosuję na włosy kilkanaście minut przed umyciem, potem ładnie błyszczą.


Produktu używam także na twarz, troszkę jak maseczkę  - powtarzam kurację co  jakiś czas – jedna trwa 5 dni pod rząd. Potem skóra jest miękka i jędrna.
IMG_2005

środa, 15 marca 2017

Nawyki, które szkodzą urodzie

Myślę, że każda z nas popełniła kiedyś grzeszek pielęgnacyjny. To zupełnie normalne, przecież nie od początku wiemy, jak postępować z naszą cerę. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tej notki, będziecie unikać tych błędów, których negatywne skutki  mogą być widoczne za kilka miesięcy/lat.
1. Zbyt długa kąpiel w pianie
Kto nie lubi błogiego relaksu, do tego w wannie pełnej ciepłej wody i piany? Myślę, że próżno szukać takich osób. Jednak taką kąpiel powinniśmy ograniczać do 15 minut, ponieważ gorąca woda wysusza skórę i podrażnia. Lepiej też wlewać ciepłą, ale nie gorącą wodę – aby zabezpieczyć skórę przed wysuszeniem, warto dolać do wanny kilka kropli olejku do mycia.
hair-removal-4
2. Zbyt częste złuszczanie cery
Peelingi mają za zadanie oczyszczać i odświeżać cerę. Jednak nie wskazane jest częste używanie tego kosmetyku, ponieważ może podrażniać i osłabiać skórę. Jeśli masz cerę suchą wybieraj peeling enzymatyczny i wykonuj go nie częściej niż raz na 12 dni. Posiadaczki cery mieszanej i tłustej mogą robić peeling raz w tygodniu.
nacomi-przeciwtradzikowy-peeling-do-twarzy-do-skory-mieszanej-i-tlustej
3. Rzadko myte akcesoria
Kurz gromadzący się w pędzlach, gąbeczkach, szczoteczkach nie sprzyja naszej urodzie. Dlatego poświęć kilka minut raz w tygodniu, na umycie akcesoriów do makijażu. Pędzle i gąbeczki można myć zwykłym żelem do kąpieli, natomiast szczoteczki przelewać wrzątkiem.
4. Spanie w makijażu
Sen w makijażu to najgorsza rzecz jaką możesz zrobić! Nawet, jeśli wrócisz późno w nocy, postaraj się oczyścić skórę. Jeśli tego nie zrobimy, skóra nie będzie się dobrze regenerować – a rano będziemy miały zatkane pory i wypryski. W przypadku późnego powrotu do domu, warto zaopatrzyć się w chusteczki do demakijażu, które szybko usuną makijaż. Na wyjątkowe sytuacje, rozwiązanie idealne!