sobota, 29 kwietnia 2017

Pędzle z syrenim ogonkiem - HOT or NOT?

źródło zdjęcia: Instagram

Pomysł na tego posta zrodził się, kiedy przeglądam Instagrama. Natrafiłam na profil marki Mermaid Salon, która zajmuje się produkcją tych gadżetów. Jedni twierdzą, że jest to prawdziwe cudeńko, inni, że nie użyteczny gadżet. Myślę, że z jednym na pewno mogę się zgodzić - chyba ciężko, byłoby złapać ten pędzel i ładnie się pomalować, chociaż pewnie wymaga to wprawy, a taki jeden pędzelek fajnie byłoby mieć w kolekcji, dla urozmaicenia i ożywienia wnętrza kosmetyczki.

Można nim nakładać zarówno puder, róż, rozświetlacz, brązer i podkład. Pędzle są syntetyczne i bardzo grube. Można je kupić w trzech odcieniach: czarnym, srebrnym i w kolorze różowego złota. Koszt takiego pędzla jest dosyć duży - bo trzeba za niego zapłacić około 48 zł. 

Co sądzicie o pędzlach z syrenim ogonkiem? HOT or NOT? A może macie już je w swojej kosmetyczce?

piątek, 7 kwietnia 2017

5 sposobów na piękne włosy

7efcabe89a

Regularne szczotkowanie

Najlepsza jest szczotka z naturalnym włosiem – można ją kupić za ok. 15 zł. Idealnie wymasuje skórę głowy, rozczesze włosy, nada im połysku. Pamiętajcie, żeby szczotkować suche włosy, ponieważ mokre są bardziej podatne na uszkodzenia.

Zielona glinka

Kiedy zauważę, że coś niedobrego dzieje się z moimi włosami, że wypadają, stosuję miksturę na bazie zielonej glinki. Kupuję sypką glinkę, do której dodaję letnią wodę. Po umyciu włosów emulsję delikatnie wcieram w skórę i włosy na całej długości. Głowę owijam folią i ręcznikiem. Po 30 minutach spłukuję glinkę – po 6 tygodniach efekty powinny być zauważalne – zabieg wykonuję raz w tygodniu.

Miód

Podgrzewam 125 ml mleka – potem rozpuszczam w nim łyżeczkę miodu. Nakładam na wilgotne włosy. Po 20 minutach spłukuję wodą. To niezawodny sposób na łamliwe i rozdwajające się końcówki.

Olejki

Zazwyczaj wybieram kokosowy olej – możecie użyć też lnianego, czy oliwy z oliwek. Nacieram kosmyki 2-4 łyżkami. Owijam głowę i pozostawiam tak na godzinę. Potem dokładnie zmywam – przez 2 miesiące wykonuję zabieg 2 razy w tygodniu, potem raz w miesiącu. Pamiętajcie, że zbyt częste olejowanie włosów może mieć odmienny skutek.

Płukanka

W przypadku matowych i splątanych włosów polecam przyrządzić płukankę z 2 łyżek octu jabłkowego i litra letniej, przegotowanej wody. Spłucz nią włosy. Nie należy stosować jej częściej niż raz w tygodniu.

czwartek, 16 marca 2017

Pilaten Black Mask - Recenzja

IMG_2043

Hej!
Ostatnio skusiłam się na Pilaten Black Mask, czyli słynną Czarną maskę peel off. W ostatnim czasie stała się absolutnym hitem w internecie. Jednak czy zasłużenie? Opinie są różne – jedni twierdzą, że wysusza skórę i ściąganie jej nie należy do przyjemności, drudzy mówią, że jest świetna. A jakie jest moje stanowisko, czy mogę ten kosmetyk Wam polecić? Przekonajmy się. :)
Maseczka ma przede wszystkim oczyszczać twarz, zmniejszać pory oraz pozbyć się niedoskonałości. Czarną, gęstą konsystencje nakładamy według własnych potrzeb, pamiętając o ominięciu okolic ust i oczu. Rozprowadzam ją na całej twarzy, ale można zrobić to tylko w miejscach, które potrzebują oczyszczenia.
Przed aplikacją kosmetyku powinniśmy rozszerzyć pory – można to zrobić za pomocą ciepłego kompresu. Black Mask trzymamy na twarzy przez około 20 minut, aż do całkowitego zaschnięcia. Potem ostatni, ale trudny krok – czyli ściąganie maski. Spotkałam się z wieloma opiniami, że jest to bardzo bolesna czynność – jednak moim zdaniem nie jest to takie straszne – owszem jest pewien dyskomfort, ale zdecydowanie da się wytrzymać. Myślę, że to zależy od każdego indywidualnie – czy mamy wrażliwą skórę i jaka jest nasza odporność.
IMG_2026
Producent zapewnia, że Pilaten Black Mask od razu zwęża pory, usuwa wągry i zapobiega niedoskonałością. Czy aby na pewno efekty są widoczne od razu, i jak oceniam działanie maski? Według mnie jest świetna! Ba! Już wiem, że będę ją używała co tydzień. Bo trzeba pamiętać, aby nie aplikować jej częściej niż 2 razy w tygodniu.
Było warto przetestować i wydać pieniądze na ten produkt. Jeżeli jeszcze nie próbowałyście, to z czystym sumieniem mogę Wam polecić! Oczywiście, możecie poczuć pewien dyskomfort przy ściąganiu, ale według mnie, to nie jest powód, by rezygnować z maseczki :)
IMG_2032
Na allegro kupicie tę maseczkę za około 25 zł – ja upolowałam ją na jednej z drogerii internetowych na promocji.
Używałyście tego produktu? Jak wrażenia?

Olejek Le Petit Marseillais - RECENZJA

IMG_2003

Cudowny orientalny zapach, jak wszystkie produkty z tej linii.
Ten olejek jest rzeczywiście „suchy”, czyli dość szybko się wchłania, nie pozostawia lepiącej się warstwy.
Jedyny minut to, że działa tylko na skórę zaraz po umyciu. Jeśli zastosujemy na suchą skórę, tylko ją nabłyszczy, bez zmiękczenia.
IMG_2007
Ten  kosmetyk stosuję na włosy kilkanaście minut przed umyciem, potem ładnie błyszczą.


Produktu używam także na twarz, troszkę jak maseczkę  - powtarzam kurację co  jakiś czas – jedna trwa 5 dni pod rząd. Potem skóra jest miękka i jędrna.
IMG_2005